Gry Witch

January 21st, 2010 by williamedwards1952

Co tu sie dzieje? Jezu, Gwen jestes chora? Musimy ja zawiezc do szpitala. złoto lokacyjne Justine, zawiez ja do złoto srebra sw. Katarzyny. Wiec ktora jest godzina? 16:45. Jestes umowiona? Gwen. Oh, mialam sen. Mialam sen, ze rozsiewalam brode z sadzonek złota palladu groszku. Oh. Tu cie wysadze, dobrze? OK. Spotkamy złote USD sie w srodku? Uh, no tak wiesz, co zrobie? Zaparkuje samochod a potem przyjde do ciebie do srodka. OK. Dzieki. Jestes slodziutka. - Hej! ceny srebro - Ohh! Oh, Boze złoto lokacyjne dobrze, złote jubilerska ze jestes. Wlasnie złota platyny splawilam Gwen w szpitalu. Oh, Boze, dzieki Bogu. Dokad jedziemy? Jedzmy cena sztabki do mnie. Nie.

Razem z twoimi rodzicami? Zaparkujmy gdzies. To nie jest dobrze zaplanowane.

Posluchaj, nie wiem. Nie obchodzi mnie to. Gdziekolwiek zechcesz chce tylko złoto dolara z toba byc. Rowne 45 dolarow. I prosze to dla mnie wypelnic. Zostan tutaj. Nie moge. Wrocimy tutaj zanim sie obejrzysz. Nie chce. Nie złota kupno chce isc. Justine. Jestem twoj. złote sprzedaż Caly twoj. Gdzie bylas? Gwen sie dzisiaj rozchorowala. Wymiotowala po calym sklepie. Musialam ja zawiezc do szpitala. i siedziec z nia. Zwymiotowala na ciebie? Nie. Zwymiotowala na kogokolwiek? To cena gold nie jest zabawne Phil. Badz powazny. Jutro tez tam ide po pracy. I pojutrze. Justine, co ci uncja gold sie stalo? Co? Pojechalem do sw. Katarzyny zeby cena orzeł zobaczyc co złote skup z Gwen. Wszedzie cie złota gold szukalem.

Pytala o ciebie. Co z nia? Wymiotowala az nie miala juz, czym wymiotowac. Lekarz powiedzial, ze złoto sklep musiala cos zjesc. z jakims pasozytem jakas bakteria. Zaloze sie, ze to te jagodki. Zatrzymaja ja tam az jej sie nie polepszy wiec złote NBP ty bedziesz nadzorowac kosmetyki. Przestan. Ktos zobaczy. Kogo to obchodzi? Mnie ceny srebro nie. Pozadam cie. Chce wiedziec o tobie wszystko. Kim jestes. Jestem ta kobieta Przeprowadzilam sie do Teksasu, kiedy mialam 11 lat. Moj ojciec byl w silach powietrznych. Chce ci rozwalic leb i zobaczyc, co jest w srodku. Bylo tyle bolu w moim zyciu. Wiem, ze w twoim tez. Widze to. Holden dal mi dwa ze swoich opowiadan do przeczytania. To bylo bardziej jak opowiadanie o tym, jakie opowiadanie mogloby byc. To bylo o chlopcu, fine4673gold na ktorym sie wyzywano ktorego matka byla zimna i samolubna a jego ojciec chcial, zebym cena gold gral w pilke. Inni ludzie go nie lapali w szczegolnosci złote USD dziewczyny. Wkrotce chlopak zaczal wierzyc ze nikt nigdy go nie pozna. uncja skup Zaczal sie złoto monety dziwnie zachowywac pic i złote orzeł brac wszystkie rodzaje narkotykow. Na koncu chlopak sie zabija skaczac z mostu Drugie ceny skup opowiadanie bylo takie samo jak pierwsze z wyjatkiem, ze cena NBP cena NBP na koncu chlopak sie cena lokacyjne zabija wypijajac butelke trucizny na owady. Twoje opowiadania sa ciekawe. Chce tylko cos po sobie zostawic. Cos wspanialego. A potem nie obchodzi złote dolar mnie, co sie ze mna stanie. Nie uncja lokacyjne mow tak.

Chcialbym zeby byla historia o mnie. Chociaz nie wiem kto by to przeczytal. Ja. złota kursy złota kupno Podoba mi sie. Podoba mi sie posiadanie tajemnicy. Dales mi tajemnice, cena sztabki Holden. Widzisz? Teraz jak mnie poznalas jestes tajemnicza. Mroczna i pokrecona. Jestem skazana na pieklo, prawda? Tak, jestes. złote skup O co cena platyna złota bielik chodzi? To złote orzeł samochod złote platyna Bubby. Wsiadaj do samochodu.

Phil bierze ten samochod codziennie do pracy. Bubba go podwozi i odwozi. Czemu? Czemu ten samochod mialby uncja palladu byc tu zaparkowany? Nie wiem.

Jesli sie o nas dowie. Nie pozwole mu cie skrzywdzic. On jest duzy Holden. Zabije cie. Mnie pobije ale ciebie zabije. Nie mozesz sie martwic o cos, ceny skup co sie nie wydarzylo. Musze jechac do szpitala. W porzadku. Nie. Znaczy sie moze nas sledzic. Justine. cena trojańska Biedna kobieta.

Wlasnie odeszla. Co? Kto taki? Gwen. Odeszla. Co masz na mysli? Myslalam, cena bielik ze miala bol brzucha. Pogorszylo jej sie byla na intensywnej przez caly dzien Nie rozumiem.

To byla wola Boga, cena monety Justine. Nikt ceny srebra tego nie zrozumie. Nie ma sensu probowac. To po prostu złota srebro byl czas Gwen, złote srebra aby odleciec do domu. Gwen dzisiaj zmarla. Co? zartujesz? Za co? Pasozyt. Bakteria. Cos co zjadla. Nic ci nie jest? Gdzie byles dzis po poludniu? Malowalem na Bovary. Czemu? O ktorej, złoto kurs Bubba przywiozl cie do domu? Wczesniej, okolo 16. Bubba mial randke ze stewardesa. Czemu? uncja skup Nie moge uwierzyc ze ona nie zyje. Nie bylam dobra przyjaciolka. Nie mow tak Malutka. Oczywiscie, ze bylas. złoto jubilerska Oczywiscie, ze bylas. Pracownicy Retail Rodeo mowi Jack Field, wasz kierownik. Zanim dzisiaj otworzymy Mam straszna i ceny inwestycyjne szokujaca wiadomosc.

Jedna z naszych najlepszych pracowniczek, cena trojańska Gwen Jackson wczoraj zmarla. Gwen miala klase. Miala wlasciwe podejscie. Miala pomysly. I wszystkim nam jej bedzie brakowac. Jezeli ktokolwiek z was potrzebuje zebrac mysli i powspominac Glen Gwen to dzisiaj złote lokacyjne jest na to dzien. Bedziecie zwolnieni z pracy i bedziemy musieli sobie poradzic bez was. Gwen, to dla ciebie. Holden mial ochote by spedzic ten dzien nad jeziorem złote platyna ceny srebro Gablers calkiem nago kochajac sie. złote platyny złote kursy Powiedzial, ze bedziemy jak Adam i Ewa tarzajac sie w blocie i patykach i stawac sie jednoscia z dzicza. Tak bardzo sie na to nakrecil ceny kupno ze nawet kiedy nadciagaly chmury i niebo pociemnialo on dalej złota kupno plywal. Wszystkie moje mysli zwrocily sie ku smierci. Myslalam o rozkladajacym ceny orzeł sie ciele Gwen. Myslalam jak mila byla osoba pelna zycia i dobrej woli.

Sw Barbara

December 15th, 2009 by williamedwards1952

Tak podobaja mi sie ci kolesie z baseballami, to takie energiczne. Wiec sport? Tak, dokladnie. To interesujace. Wiec kim ty jestes? Kim ja jestem? Chce wiedziec jak sie postrzegasz. Jestem Paul Vitti.

jestem szefem. Szefem czego? Szefem Jellyego? Bo moim szefem nie jestes. Wiec czego jestes szefem? Ty wiem co ty robisz. Tak? Tak, tak. Wiesz, juz zrozumialem. Co ja robie? Wkurwiasz mnie. To wlasnie robisz. Spojrz na mnie. Zaczynam byc podenerwowany. Jestem podenerwowany. To bardzo zrozumiale, ze jestes podenerwowany. Bo spedziles cale zycie stajac sie tym kim byles, a teraz juz nie mozesz byc tym kims. Wiec to cie przeraza. Bo skoro nie jestes Paul Vittiszef, to kim jestes? Dobra pozwol ze tak zapytam cie w ten sposob. Jak byles dzieckiem, to kim chciales byc? Jak bylem dzieckiem? Kto by pamietal takie gowno? Ale musiales chciec byc kims. Chciales byc baseballista? Nie. Strazakiem? Astronauta? No dalej.

Kim chciales byc? Bylem glupi. To nie jest glupie Paul. No co boisz sie mi powiedziec? Nie! Tak, juz sie boje. Wiec? Powiedz mi! Nie jestem tu, zeby cie oceniac. Kim chciales byc? Byla taka jedna jedna chwila, kiedy mialem no wiesz mialem moze 6 albo 6,5 do 7 lat.

W tym przedziale czasu. Wtedy chcialem byc chcialem byc tylko przez sekunde, przez sekunde jak bylem dzieckiem Kim? Moze ale bylem dzieckiem, wiesz? Malym dzieckiem. Powiedz mi. Chcialem byc kowbojem. Kowbojem? Naprawde? Uwierzylbys w to? To interesujace. Jak to sie zaczelo? Ogladalem telewizje z mama i tata, ogladalismy te popisy kowbojow.

I moj moj moj ojciec dal mi caly stroj. Dal mi ogromny, bialy kapelusz, kurtke, kamizelke, buty, ostrogi, kabure. Wszysciutko. A potem zabral mnie na farme wujka i wozil mnie na jego malym kucyku. I tam byly krowy dla mnie to bylo jak Dziki Zachod. To bylo wszystko takie, no wiesz jupikajej. Zadowolony? I co sie stalo? Jak to co sie stalo? Dlaczego nie zostales kowbojem? Bylem w takim towarzystwie, przylaczylem sie do gangu ulicznego jak mialem 12 lat.

A co mialem niby zrobic? Stac sie kowbojem? Cos jeszcze sie stalo jak miales 12 lat, prawda? To bylo dla ciebie ciezkie. Tak To wtedy twoj ojciec zostal zamordowany.

Tak, mysle o tym kazdego dnia. A co to ma wspolnego? Mysle, ze to ma wiele wspolnego. I mysle, ze to jest bardzo ciekawe Paul, bo to wlasnie twoj ojciec kupil ci bialy kapelusz. On byl w mafii ale chcial, zebys ty zostal bohaterem. Tak, chcial. Twoj ojciec chcial, zebys mial lepsze zycie niz on mial, prawda? Chcial Chcial, zebym poszedl na studia.

A ja nawet nie poszedlem do liceum. To dlatego, ze on umarl i nie bylo go przy tobie? Widzisz Paul, zanim powiedziales: Jestem Paul Vitti szef, Jak na ciebie spojrzalem, ujrzalem Paula Vitti, 12letniego dzieciaka. Ktory jest przestraszony i zagubiony, bo musi dokonac wiele trudnych wyborow. Ty ty jestes dobry. Ale Paul Nie, dobry jestes. Rozwiazales to.

To dopiero poczatek, Paul.

Uswiadomiles mi, ze jestem malym pieprzonym dzieckiem. I tego wlasnie chcialem. I sam nie wymyslilem tego o moim ojcu.

To jest swietne. Ale musisz byc Teraz jest to wszystko jasne. zadnych wyborow, zadnych rzeczy zadnych poczatkow.

Torebki

December 12th, 2009 by williamedwards1952

Witam, jak leci, prosze tu podpisac. O co chodzi? Jestesmy z 1800Materace. Nie zamawialem zadnego materaca. Niech to szlag! Jak niby mamy za to zaplacic? Moj Boze po prostu chcialam abysmy cos mieli ale najwyrazniej jestem niewiarygodnie glupia. Nie jestes glupia. Za kilka minut znikne z twojego zycia. Nie powiedzialem zebys odchodzila. To cale prasowanie, ten nowy materac po prostu uwazam, ze to troche za szybko. Troche za szybko po tym jak uprawialismy seks?! Troche za szybko po tym jak zabilismy razem Utah?! Masz racje. To moja wina stracilem dzisiaj prace. Co takiego? Wylal mnie. Dlaczego nic nie powiedziales, kochanie? Wszystko w porzadku? Tak. Dzwonil twoj kuzyn, adwokat zaprosil nas na sobote, na grilla Tak wiec Carl zaprosil mnie do siebie na grilla. On nigdy mnie nie zapraszal, wiec zaczalem sie zastanawiac dlaczego teraz? Trzymajcie. To milo z twojej strony. To cipka pierwszej klasy. To mial byc komplement. Pieprzysz ja? Pewnie dala ci sie pieprzyc bez ograniczen jak zastrzeliles tego goscia. Czytalem, ze kobiety podnieca przemoc. Zwlaszcza mlode laski Ide zobaczyc, czy nie potrzebuja pomocy Tylko jestem ciekawy Patrz! To tak jakbym goscil u siebie w domu gwiazde porno, ktora robi mi salatke. Macie wspanialy dom, taki przytulny. To wszystko zasluga Karen. Ja chcialem miec tylko podloge i sciany, tak aby latwiej robilo sie porzadki.

Mamy tu rzeczy, ktorych nigdy nawet nie uzylismy, wiec jak ci sie podobaja to je sobie wez. Dziekuje, Jewel.

To zawsze bylo moje marzenie aby miec ladny dom. Mam juz nawet pomysl jak mialby wygladac piekny dywan duza, biala, puszysta kanapa wspaniala jadalnia i w samym rogu fontanna. Fontanna? Tak, bedzie wspaniale. W ksztalcie dziewczynki myjacej wlosy w gigantycznej muszli, w ktorej plywa zlota rybka. Zobaczylam to w jakims magazynie. Fontanna w domu? Randy, ty masz fontanne w domu, prawda? Na srodku salonu masz ta duza a nie to popsuty kibel. Pomylilem sie. Wiesz Carl, nie jestes smieszny tylko niemily. Musimy sie jeszcze kiedys spotkac. Tak to dobry pomysl. No chodz tu. Wystarczy. Carl odwiezie was do domu. Niestety obawiam sie, ze tu konczy sie wasze szczescie. Nie moge prowadzic, przeciez pilem. Kup sobie samochod! Zmus go zeby kupil samochod. Kup samochod to bylo najglupsze co mogl jej powiedziec.

Co to jest? Moja przyjaciolka wyjechala na jakis czas i powiedziala, ze moge pozyczyc. A co bedzie jak wroci? Przyzwyczaimy sie do samochodu. I co? Bedziemy musieli kupic sobie wlasny. I co? To skarbonka bez dna ubezpieczenie, naprawy, paliwo Boisz sie bo teraz nie bedziesz mial wymowki aby nie szukac pracy. To nie ma nic wspolnego z praca. Czy wiesz, ze dzisiaj bezpieczniej latac niz jezdzic. Jestes na mnie zly, ze to nie samolot? Jesli myslisz, ze bede tam stal z wezem w rece i myl ten przeklety samochod, to grubo sie mylisz. W porzadku, ja go umyje. Jestes beznadziejny. Jestem beznadziejny? Tak. Widzialem ludzi, ktorzy wychodzili z baru tak zalani, ze nawet nie widzieli na oczy a wsiadali do swoich sportowych wozow i odjezdzali. Jesli trafisz na takiego faceta to zginiesz i bedzie to straszna smierc! Boze, wyluzuj sie. Przychodze nie w pore? Nie. I wtedy pojawil sie przeklety detektyw. Jakbym nie byl wystarczajaco zdenerwowany. Czego chcial? To glina oni nigdy dadza ci spokoju dopoki nie zapytaja cie o wszystko dziesiec razy. Po tej nocy w barze nie moglem dojsc do siebie nie moglem sie skoncentrowac nie moglem spac z trudem jadlem. W kazdym badz razie na pewno nic tlustego. Nie mialem na nic ochoty Cos we mnie mowilo mi, ze musze ja znowu zobaczyc. Przybylem na miejsce w odpowiednim momencie wlasnie robilo sie nieprzyjemnie. zginiesz i bedzie to straszna smierc! To tak jakby przydzielono mi specjalne zadanie ale nie przez szefa, a przez serce. Zostalem przyslany aby ja ocalic. Przychodze nie w pore? Nie. To niemozliwe ale byla jeszcze piekniejsza niz wtedy gdy ja ujrzalem po raz pierwszy. Powiedzialem: Dzien dobry. A ona powiedziala: Zostawie was samych. I wtedy on powiedzial: Niezla, co? Bylo w nim cos co mi sie nie podobalo. Wedlug pana zeznania zamknal pan bar o 1.30 a o zajsciu poinformowal pan dopiero o 3.58 musze wiedziec co pan robil w tym czasie. Czy nie przerabialismy juz tego ostatnim razem? Hej Jewel, otworzylabys mi browarka? Sam nie wiem, chyba liczylem pieniadze, byl duzy ruch. Tamtej nocy mielismy kilku nieznosnych klientow Chwileczke, co ty wyprawiasz?! To policjant.

Urzad Skarbowy

December 11th, 2009 by williamedwards1952

Wyrownujemy rachunki, to wszystko. Mozesz zebrac paczke? Po tym, co stalo sie z Lutherem, nie zbiore wiecej niz 300 ludzi. Luther mowil, ze szybko sie uczysz. Mam nadzieje, ze to prawda. Lonnegan zarabia glownie na zakladach, ale wiekszosc pieniedzy wklada w uslugi finansowe. Wycofuje sie z zakladow? Nie. Ciagle przynosi mu to dochody. Moim zdaniem probuje zdobyc reputacje szacownego obywatela. Pochodzi z Five Points, ale mowi wszystkim, ze urodzil sie w Forest Hills. Zna sie na gieldzie. Nie sadze, zebysmy go wzieli na manewr z akcjami. A zaklady? Nadzoruje to niejaki Combs w hurtowni na 14. ulicy. Lonnegan zjawia sie co trzy tygodnie, ale na co dzien trzyma sie z daleka, bo nie chce wpasc. To dwa ulubione pistolety Combsa: Riley i Cole. Widziales ich kiedys? Nie. To oni zalatwili Luthera. I kuriera, ktorego obrobiliscie. Facet nazwiskiem Mottola. Znaleziony w kamieniolomach z nozem w oku. Lonnegan w swojej karierze usunal siedmiu czy osmiu ludzi. Za kazdym razem zbliza sie do bossa, uczy sie, a potem przejmuje interes. Zrobil tak z Gormanem, ODonnellem, Buchalmanem.

Zaklady przejal od Sharkeya. Wszyscy czterej nie zyja. Jest piekielnie msciwy, Henry. Zabija dla honoru. Az dziwne, ze pozwolil uciec Hookerowi. Jak cos zobaczysz, od razu mow. Jak cie wypatrza, musimy sie zwijac. Rozumiesz? Tak. Jestes pewien, ze to jeden z tych dwoch? Nie.

Ale tylko ich znamy. Juz czas. Daj mi jeszcze piec piw, Danny. Pani jest wlascicielka? Tak. Por. Snyder, Wydzial Oszustw. To odznaka z Joliet, Snyder. Tutaj niewiele znaczy. Szukam faceta skazanego za falszerstwo. Myslalem, ze go tu znajde. Raczej nie. Znam tu wszystkich. Wyrzucam tych, co sie ukrywaja. Moge sie rozejrzec? Nie, ale postawie panu piwo, zanim pan pojdzie. Niepotrzebna mi pani zgoda. Nie wiem, co z nim zrobic. To Irlandczyk, ktory nie pije, nie pali i nie ugania sie za spodniczkami. Jest wielkim bratem w Rycerzach Kolumba. Grywa tylko w faraona. Czasem gra 20 godzin bez przerwy. Sam przeciw kasynu.

Ruletka, kosci? Nawet ich nie tknie. Krupier u Gilmana mowi, ze nigdy nie gra, jesli nie moze wygrac. Sport? Lubi sie pokazywac z bokserami, ale nie chodzi na walki ani nie obstawia. Jezu. Czy on robi cokolwiek, kiedy nie jest sam? Tylko poker. I oszukuje. Nawet calkiem niezle. Gdzie gra? Podobno grywa szulerska partyjke w pociagu Century Limited, kiedy wraca z Nowego Jorku.

Minimum 100 . Sporo dzianych gosci jezdzi z nim, zeby zagrac. To brzmi niezle, J. J. Gdzie sa pokoje? Kto panu powiedzial, ze on tu jest? Nikt. Ale wiem, jakie kobiety lubi. Bede sprawdzal wszystkie bajzle, az go znajde. Moze bym panu pomogla, gdybym znala jego nazwisko.

Watpie. Gdzie sa pokoje? Tam. Ale na pana miejscu bym tam nie szla. Co pani zrobi, wezwie policje? Nie musze. Szefa policji znajdzie pan w pierwszym pokoju. Rozegramy to ostroznie. Bez szarzowania. Nie mamy dojscia, wiec trzeba zdolnego kanciarza. Mysle, ze powinnismy wziac go na wyplate. Nie mamy pewniejszego numeru. Jeszcze nie trafil do gazet. Lonnegan to spryciarz. Przy zwyklej grze bedzie oszukiwal.

Co nam zostaje? Nie orzniemy rozdajacego.

Uzyjemy telegrafu. Nie ma gracza, ktory nie chce wygrac na koniach.

Telegrafu nie uzywa sie od dziesieciu lat.

Dlatego nie bedzie go znal. Ja sam chyba nie znam. Dwoch z nas bedzie pracowac wewnatrz. Zgadzacie sie, zeby Hooker byl tym drugim? Dobra. W pociagu zarzucimy na Lonnegana haczyk, a zlapiemy go tutaj. Myslisz, ze dopuszcza mnie do gry? Musisz obnosic sie z forsa i wygladac na naiwniaka. Musze tez wygrac.

Przy okazji, czy ktorys z was placil ostatnio falszywkami? Jak znowu przyjdzie, zatrzymaj go, to mu sie przyjrze. HACZYK Pol roku temu prowadzil to niejaki Stenner, ale musial zrezygnowac. Nie wyglada zbyt dobrze, ale mozna troche poprawic. Uwazajcie przy wejsciu.

Z lewej jest dziura. Nadaje sie, Eddie? Tak.

Dosyc miejsca, z dala od ulicy.

Nie wiem. Malo czasu. Nie wiem, czy uda sie zdazyc na sobote. Musimy.

Gniezno

December 11th, 2009 by williamedwards1952

Zadzwon. Piesku. Dobry piesek. Z roku na rok jestescie coraz lepsi.

Pewnie. Wasz staruszek niezle sobie dzis poradzil. Dlaczego was tam nie bylo? Powinnyscie byly mnie widziec. Glodne jestescie? Macie. Prosze. Chcecie sie zobaczyc z waszym przyjacielem Moby Dickiem? Jak leci, Moby Dick? Teskniles za mna dzisiaj? Co? Przywitaj sie.

Jakbyscie potrafily spiewac czy tanczyc, ja bym nie musial tego robic. A ten pokarm dla zolwi to Do tego pokarmu trzeba dodac wiecej much. Jest w nim wiecej ciem. Wiecej much Wiecej ciem Kogo to interesuje? Jak sie czujesz? Pelna zycia? swietnie. Jak leci, morderco? Jak tam zolwi pokarm w tym tygodniu? swietnie. Jestem lekko wkurzony, wiesz? Przykro mi. Nie twoja wina.

Nie chcesz posluchac? Pokaze ci kogos, kto nie chce. Jak sie masz, Gloria? Ostatni pokarm dla zolwi, jaki tu kupilem, zawieral wiecej ciem niz much. cmy stanely zolwiom w gardle. Zakrztusily sie, ja je klepnalem w skorupe. Jak sadzisz, co im bylo? No, co im bylo? No Byly skorumpowane. Skorumpowane. Zaczynasz dzien od kiepskich kawalow? Wymyslanie dowcipow nie jest proste.

To nie byl dowcip. Jak sie dzis ma moj koles? Hej, Butkus. Nie mialam czasu go sprawdzic. Butkus. Adrian, idz na dol i wyczysc wszystkie klatki dla kotow. Sa zapuszczone. Musisz zaplacic za pokarm dla zolwi. Nieuczciwosc nie poplaca. Wiesz o tym, Gloria. Rock, jak tam twoj szef? Doskonale. Znowu walczysz? Tak, tu i tam. Wkrotce zarobimy prawdziwe pieniadze. Pewnie, milion dolarow. Hej, ty, dokad to? Gdzie idziesz? Gdzie lecisz? Nie w twarz. Zamknij sie. Pan Gazzo chce te 200. Jestem splukany. Pan Gazzo mowi, ze mam dostac 200 albo zlamac ci kciuka. Prosze. Blagam. Nie lam Przypomnij, jak ci na imie? Bob! Posluchaj, Bob Jak chcesz tanczyc, to trzeba zaplacic orkiestrze. Jak chcesz pozyczac, to trzeba oddawac. Nie angazuje sie w to emocjonalnie, Bob, rozumiesz? Daj mi troche szmalu. Daj mi troche szmalu. No juz. Tu jest 130.

To wszystko. Jestem splukany. Hej, Bob. Hej. Jeszcze wisisz 70. Nie musisz nic lamac.

Trzymaj, wez plaszcz. Jest wart 50, 60 dolcow. Bierz ten plaszcz. Badz madry. Trzeba bylo zaplanowac na zas, wiesz? Trzeba bylo zaplanowac na zas.

Zawine sobie reke. Trzeba bylo zaplanowac na zas. Gazzo nie musi wiedziec. Nigdy sie nie dowie. Gazzo sie nigdy nie dowie.

Nie Mial tylko 130, ale mysle, ze reszte odda w przyszlym tygodniu, panie Gazzo. Pewnie, Rocky. Bob odda. Na dzis to wszystko. Jutro odzyskaj od Del Rio. Zalega juz trzy tygodnie i nie lezy mi to. Jutro, trzy tygodnie, Del Rio. Mam. Jak sie pisze Del Rio? Jak ci wczoraj poszlo? swietnie. Zapisales numer rejestracyjny? Czego? Ciezarowki, ktora ci przejechala po ryju. Uspokoj sie, koles. Zjedz tutaj. Wysadze Rockyego, chce z nim pogadac. Dlaczego mu nie zlamales kciuka? Skad wiesz, ze nie? Slysze rozne rzeczy. Dalem ci dzis rano zadanie? Tak. To dlaczego nie zlamales mu kciuka? Jak nie robisz tego, o co cie prosze, to psujesz mi reputacje, Rock. Pomyslalem sobie Jak mu go polamie, to go zwolnia, nie? Nie bedzie mogl Myslenie zostaw mnie, dobra Rock? Od teraz, pozwol, ze ja bede myslal.

Faceci pomysla, ze prowadze organizacje charytatywna i ze im sie upiecze. Odtad masz robic, co ci kaze, bo inaczej cierpi moja reputacja. Kumasz, Rock? Kumam. Jak sie pisze Del Rio? Sprawdz w slowniku, Rock. No wez To juz sie wiecej nie powtorzy z tym kciukiem. Wiesz? Na razie, palancie. Powinienem byl tobie polamac palce. Podobno niezle sie wczoraj spisales. Trzeba bylo mnie widziec. Powinienes odpoczac. Nie, plecy mnie bola. Plecy? Bola mnie plecy. Jestes gluchy? Nie, jestem niski. Mike. Gdzie moja szafka? Czyje rzeczy sa w mojej szafce? Dippera. To juz nie jest twoja szafka. Co ty gadasz? Przez szesc lat byla moja. Gdzie moje rzeczy? Mickey kazal, zebym wlozyl do worka i powiesil. Odlozyles moje rzeczy na slumsy? Mam szafke przez szesc lat, a ty wystawiasz moje rzeczy na slumsy? Mickey mi mowi, co mam robic, a ja to robie. Gdzie on jest? Na zewnatrz, cwiczy z Dipperem. Jest w zlym humorze. Ja tez. Rece wyzej. Tak jest. Trzymaj rece wysoko. Mick. Zamknij sie.

O to chodzi. Czas. Co jest, do diabla ? Czego chcesz? Jak sie dzisiaj czujesz? A ty co, lekarz jestes czy co? Masz dzisiaj problemy? Mniejsza z tym. Czego chcesz? Rozmawialem z Michaelem. Dlaczego wyrzucono mnie z szafki? Bo Dipper jej potrzebowal. Dipper to zdobywca, triumfator. Wiesz, czym ty jestes? Czym? Ciota. Zrozum to. Ja tu prowadze interes, a nie jakas kuchnie dla ubogich. Walczyles wczoraj? Tak. Wygrales? Przez nokaut w drugiej. Z kim walczyles? Spider Rico. To dupek. Wszystkich moich przeciwnikow masz za dupkow. A nie sa? Masz serce, ale walczysz jak jakis goryl.

Nic szczegolnego nie pokazujesz. Nigdy nie roztrzaskali ci nosa. Zostaw to tak i to, co zostalo ci z mozgu. Mick, ide sie wykapac. Wiesz czemu? swietnie mi wczoraj poszlo. Powinienes byl mnie widziec. Wielkie mi cos. Ty tez mnie powinienes widziec.

Myslales kiedys, zeby sie wycofac? Nie. To pomysl. Dobra. Czas. Hej, ty. Co? Podoba mi sie twoja szafka. Mrozna noc.

Mozna nabawic sie zapalenia pluc.

Hello world!

December 11th, 2009 by williamedwards1952

Welcome to Anyhow5.com. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!